Na lotnisku lepiej prześwietlą walizkę
2010-02-02 10:05:31
Bagaże lekkomyślnie porzucone przez pasażerów w terminalu wrocławskiego lotniska rzadziej będą paraliżowały port i powodowały konieczność ewakuacji pasażerów.
Wszystko dzięki specjalistycznemu sprzętowi, wartemu milion złotych, o jaki wzbogaciła się straż graniczna. Ufundował ją zarząd wrocławskiego lotniska. To nowoczesne narzędzia, dzięki którym pirotechnicy łatwiej sprawdzą, czy w pozostawionej przez zapominalskiego podróżnego torbie nie ma przypadkiem bomby. Choć Wrocław nie jest celem numer jeden terrorystów, to jednak zawsze istnieje obawa, że ktoś może podłożyć prawdziwą bombę. Każdy podejrzany pakunek trzeba więc dokładnie zbadać.
Bagaże lekkomyślnie porzucone przez pasażerów w terminalu wrocławskiego lotniska rzadziej będą paraliżowały port i powodowały konieczność ewakuacji pasażerów.
Wszystko dzięki specjalistycznemu sprzętowi, wartemu milion złotych, o jaki wzbogaciła się straż graniczna. Ufundował ją zarząd wrocławskiego lotniska. To nowoczesne narzędzia, dzięki którym pirotechnicy łatwiej sprawdzą, czy w pozostawionej przez zapominalskiego podróżnego torbie nie ma przypadkiem bomby. Choć Wrocław nie jest celem numer jeden terrorystów, to jednak zawsze istnieje obawa, że ktoś może podłożyć prawdziwą bombę. Każdy podejrzany pakunek trzeba więc dokładnie zbadać.
Strażnicy mają teraz do dyspozycji przenośne urządzenie rentgenowskie, kombinezon i wysięgnik. Urządzeniem rentgenowskim można bezpiecznie prześwietlić torbę - bez potrzeby otwierania jej.
To ważne, bo nowoczesne ładunki wybuchowe mogą być tak skonstruowane, że wybuchną w momencie, kiedy otworzy się zamek. Zawartość pakunku można zobaczyć na monitorze laptopa. Aby jednak pirotechnik był zupełnie bezpieczny, musi założyć specjalny skafander. - Waży 30 kilo i daje szansę, że człowiek przeżyje w momencie eksplozji. Skafander jest naszpikowany nowoczesną techniką - opowiada Marek Jurkiewicz, zastępca komendanta straży granicznej na lotnisku. - Nie tylko ma gruby pancerz, ale i mikrofony, a także system schładzania. W skafandrze montuje się butlę wypełnioną lodem, który sprawia, że przez ok. 30 minut pirotechnik może pracować nawet w wielkich upałach.



drukuj
wstecz
do góry