Wrocław/Gdańsk: Wrocław chyba nigdy nie śpi
2010-04-29 10:15:17
Wrocławski Rynek tętni życiem dzień i noc przez 7 dni w tygodniu. A gdańszczanie na to: niemożliwe! U nas poza sezonem turystycznym ulice pustoszeją przed godz. 22.
Wrocław/Gdańsk: Ćwierćfinał Euro 2012? Zapomnijcie!
Wspólnoty mieszkaniowe, do których należy większość kamienic na Głównym Mieście, skutecznie utrudniają urządzanie hucznych imprez i wydawanie przedsiębiorcom koncesji.
- We Wrocławiu te lokale należą do miasta. Wspólnotom nigdy nie udało się nic zablokować - podkreśla Tomasz Ossowicz, szef Biura Rozwoju Wrocławia.
- Przede wszystkim dbamy o to, by w centrum była przewaga lokali gastronomicznych nad bankami, i niezwykle bronimy się przed tym, by nie wpuszczać tam też telefonii komórkowej - zdradza Rafał Dutkiewicz, prezydent miasta.
W miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego Wrocław zakazuje tworzenia na parterach lokali w Rynku tzw. martwych punktów, czyli biurowców. - Zatrzymaliśmy złotą część lokali użytkowych nie do sprzedania po to, by wpływać na ich ofertę i mieć pole manewru - wyjaśnia Ossowicz.
Kluczem do sukcesu jest też mnogość imprez.
- Cały czas utrzymujemy ogień pod kotłem. Ludzie wiedzą, że na Rynku zawsze się coś dzieje - mówi Tomasz Ossowicz, szef Biura Rozwoju Wrocławia.



drukuj
wstecz
do góry